Pewnie ! Mamy temat np o Formule 1 i zaczynamy pisać o d*pie Maryni. No to zmieńmy pierwszy post: "PS. A tak w ogóle co sądzicie o d*pie Maryni ? ".
Zauwaz ze w temacie o formule 1 tez piszecie o bardzo wielu aspektach zwiazanych z tym sportem a skoro tytuł tego tematu był zbyt wąski to go poszerzyłem, w koncu to ja zalozylem ten temat wiec mam do tego prawo, i nie chodzi to o calkowita zmiane tematu a tylko o doprecyzowanie szczegółów. Poza tym wesele jest dla wiekszosci (niestety) ciagle nierozlacznym elementem ślubu wiec naprawde nie wiem czy w tym momencie pisanie tutaj o jednym i drugim jest to az tak ogromnym naduzyciem. Jeżeli Ci ten temat nie odpowiada to go omijaj, temat znalazl sie w dziale "offtop" wiec jak rozumiem nie masz sie juz czego czepic, prawda ?

Proponuję wiec zamknąć tym samym ta gałąź dyskusji bo nie bardzo ma tu prawo bytu.
Przeważnie, ale nie zawsze, cały czas piszesz o ogóle, zapominając o szczegółach. Zdaje się że nie znasz wielu wiernych ludzi

Dla których kościelny jest przede wszystkim. I nie robią tego pod publiczkęk, tylko po to, bo dla nich jest to najwazniejsze w związku. Bynajmniej ja nie mam zamiaru robić czegoś takiego pod publiczkę

Jeśli ktos idzie pod prąd i rezygnuje z wystawnej imprezy na korzysc czegos bardziej oryginalnego to chwala im za to, ale tak jak sam napisales: "wiekszość" ciagle nie wyobraża sobie tego żeby po kosciele nie zacząć wielogodzinnej nudnej posiadówy - inna sprawa ze wielu ludziom takie cos jak najbardziej odpowiada, reszta jest tu niestety niewolnikami wiekszosci ktorzy uwazaja ze bez wesela slub jest niewazny ;p
Popatrz o czym pisała LeYdii, o ślubie a nie o weselu. :twisted:
A ja do tych działań pod publiczke podczepilem wesele bo MOIM zdaniem jedno i drugie robi sie czesto pod presją otoczenia a nie tak naprawdę z wlasnej nieprzymuszonej woli.
Gdzie napisalem ze jestem wszechwiedzacy albo ze tylko ja mam racje? Wierz mi ze uznaje prawo do odmiennego zdania, cecha duskusji jest to że nie kazdy musi sie zgadzac z kazdym ale moze wyrazic swoje zdanie na dany temat. Jesli ktoś ma odmienne zdanie do mojego to ja to szanuje, mimo ze nie musze sie z nim przeciez zgadzac

Ja już nie podejmuje dalszych dyskusji-dodaje temat do ignorowanych
Ok, dziekuje za informacje, chociaz nie wiem co to tak naprawde wnosi do tematu.