Ja czytalem nie dalej jak wczoraj wypowiedz jakiegos konsultanta rzadowego ktory ma doradzac ministerstwu przy wprowadzaniu tych laptopow.
Rzeczywiście wywiad taki miał miejsce, cały zapis można przeczytać tutaj:
Wywiad z prof. Maciejem Sysłą, ekspertem programu ‘Laptop dla gimnazjalisty' I rzeczywiście jest tam też taka wypowiedź:
To jest teoria, ale praktyka może być nieco inna, bo wielu uczniów, nauczycieli i szkół jest bardzo przywiązanych do rozwiązań MS.
Osobiście zgadzam się w całej rozciągłości ze stwierdzeniem że jeżeli uczniowie otrzymają te komputery to oprogramowanie które się na nich znajdzie powinno być w całości oparte o Open Source.
Głównym argumentem jest tu oczywiście cena, jeżeli państwo uważa że rozdawanie takich prezentów uczniom jest konieczne to niech się postara aby koszty które poniosą zwykli obywatele były jak najmniejsze.
Poza tym nie oszukujmy się, dzisiejsze Linuxy to już nie te same systemy oparte w 100% o konsolę i przeznaczone dla garstki zapaleńców. Dzisiejsze Ubuntu, Mandriva czy Mint to bardzo przyjazne systemy które udostępniają w prosty sposób te same lub podobne funkcjonalności co systemy MS.
Problemem mogą tu być do pewnego stopnia co najwyżej gry, ale przecież mają to być komputery przeznaczone głownie do nauki.
Uważam także że wszystkie instytucje publiczne a także szkoły powinny mieć zakaz korzystania z rozwiązań komercyjnych wszędzie tam gdzie jest możliwe zastąpienie ich przez darmowe odpowiedniki. Podobne decyzje podjęły już inne kraje i to wcale nie te należące do najbiedniejszych.