Wady przeglądarek Internet Explorer i Mozilla Firefox oraz edytora MS Word były we wrześniu br. przyczyną największych zagrożeń bezpieczeństwa komputerowego - twierdzą analitycy firmy Symantec w raporcie opublikowanym w piątek.
Według raportu, wykryte w końcu września dziury w przeglądarce Mozilla Firefox umożliwiały przejęcie kontroli nad komputerem użytkownika, który wszedł na stronę WWW, zawierającą specjalnie spreparowany przez hackera kod.
Umożliwiało to hackerowi kradzież dowolnego pliku z komputera użytkownika, m.in. książki adresowej programu pocztowego do rozsyłania spamu. We wrześniu odkryto podobne luki w przeglądarce Internet Explorer. Oprócz przejęcia kontroli nad komputerem użytkownika, umożliwiały one kradzież haseł poprzez rozpoznawanie ciągu znaków wpisywanych na klawiaturze. O ile Mozilla Foundation opracowała tzw. łaty na luki znalezione w Firefoksie, to Microsoft jeszcze nie zakończył pracy nad wadami znalezionymi w Internet Explorerze.
interia.plUzytkownicy FF, sciagac łatki, bo nawet w tak dobrej przegladarce zdarzaja sie bledy.