Autor Wątek: EURO 2008 - Grupa A  (Przeczytany 995 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mumiak

  • Moderator
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1263
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
EURO 2008 - Grupa A
« : Czerwiec 07, 2008, 08:22:52 am »
W grupie A zagrają drużyny:

1. Czechy
2. Portugalia
3. Szwajcaria
4. Turcja

Terminarz:

7 czerwca   18:00      Szwajcaria   -      Czechy   
7 czerwca   20:45      Portugalia   -      Turcja
11 czerwca   18:00      Czechy   -      Portugalia   
11 czerwca   20:45      Szwajcaria   -      Turcja   
15 czerwca   20:45      Szwajcaria   -      Portugalia
15 czerwca   20:45      Turcja   -      Czechy
DevilPage - Najlepsza stronka o Manchesterze United

BAJTEK.NET - forum internautów

EURO 2008 - Grupa A
« : Czerwiec 07, 2008, 08:22:52 am »



Offline Mumiak

  • Moderator
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1263
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
EURO 2008 - Grupa A
« Odpowiedź #1 : Czerwiec 07, 2008, 20:09:00 pm »
Cytuj
Jak przed czterema laty w meczu otwarcia gospodarze przegrywają 0:1. Sposób na Szwajcarów znaleźli Czesi, którzy po debiutanckim trafieniu Vaclava Sverkosa, zmiennika Jana Kollera, wywalczyli komplet punktów.

Gospodarze Euro stracili nie tylko komplet punktów, ale i swego najlepszego napastnika - Alexandra Freia. Urodzony w Bazylei napastnik Borussii Dortmund tuż przed przerwą doznał kontuzji lewego kolana i prawdopodobnie nie wystąpi już na turnieju mistrzostw Europy.

Mecz poprzedziła krótka, ale bardzo ładna ceremonia otwarcia turnieju mistrzowskiego. Murawę stadionu św. Jakuba ozdobiona została ogromnym logiem Euro 2008. Po ceremonii odśpiewano hymny obu krajów.



Bohater spotkania: Vaclav Sverkos (Czechy)
Król strzelców minionego sezonu ligi czeskiej znakomicie wprowadził się do gry. Sverkos zastąpił w drugiej połowie słabo spisującego się Jana Kollera i od razu stał się pupilem rodzimych kibiców. W 71 minucie zachował najwięcej czujności w polu karnym Szwajcarów i świetnym strzałem pokonał Benaglio, dając podopiecznym Karela Brucknera cenne trzy punkty na rozpoczęcie rywalizacji. Słowa uznania należą się też szkoleniowcowi Czechów, który miał w tym wypadku nosa do zmiany.

Tak padła bramka:
0:1 - po rzucie rożnym dla Czechów piłka wróciła w środkową strefę boiska, gdzie David Rozehnal główkował w kierunku bramki przeciwników. Tam obrońcom reprezentacji Szwajcarii "urwał się" Vaclav Sverkos, który z kilkunastu metrów uderzył płasko zewnętrzną częścią stopy, a piłka ugrzęzła w siatce obok bezradnego Benaglio.

Tak mogły paść bramki:
14 min - dość niegroźna sytuacja mogła się zakończyć bramką dla Czechów. Z prawej strony ni to strzał, ni dośrodkowanie Davida Jarolima mogło zmylić Diego Benaglio, ale czujny golkiper piąstkował piłkę wzdłuż linii końcowej boiska.
19 min - świetna okazja dla Szwajcarów. Prostopadłe podanie w polu karnym otrzymał Alexander Frei i natychmiast zdecydował się na strzał, jednak świetne wyjście z bramki Petra Cecha zażegnało niebezpieczeństwo.
36 min - ponownie aktywny Frei podjął próbę strzelecką. Tym razem po kontrataku przymierzył z ok. 30 metrów i mimo że piłka leciała wprost w Cecha to ten niepewnie wybił ją przed siebie. Na szczęście dla Czechów dwójka graczy Szwajcarii była na spalonym.
66 min - jedna z najlepszych sytuacji dla Szwajcarów. Z prawego skrzydła dośrodkował Stephan Lichtsteiner, a Hakan Yakin główkował z sześciu metrów tuż obok słupka.
80 min - najlepsza okazja dla gospodarzy. Najpierw zza pola karnego uderzył Barnetta, ale kapitalną interwencją popisał się Petr Cech. To jednak nie był koniec akcji, bowiem futbolówka trafiła tuż pod nogi niepilnowanego Vonlanthena. Młody napastnik dobijał jednak w poprzeczkę.

SZWAJCARIA - CZECHY 0:1 (0:0)
0:1 Vaclav Sverkos 71 min


Żółte kartki: Ludovic Magnin, Johan Vonlanthen, Tranquillo Barnetta (Szwajcaria)

Sędzia: Roberto Rosetti (Włochy)

Szwajcaria: 1. Diego Benaglio - 5. Stephen Lichtsteiner (75 min - 22. Johan Vonlanthen), 20. Patrick Mueller, 4. Philippe Senderos, 3. Ludovic Magnin - 19. Valon Behrami (84 min - 12. Eren Derdiyok), 8. Gokhan Inler, 15. Gelson Fernandes, 16. Tranquillo Barnetta - 9. Alexander Frei (46 min - 10. Hakan Yakin), 11. Marco Streller
Trener: Jakob Kuhn

Czechy: 1. Petr Cech - 6. Marek Jankulovski, 22. David Rozehnal, 21. Tomas Ujfalusi, 2. Zdenek Grygera - 20. Jaroslav Plasil, 3. Jan Polak, 4. Tomas Galasek, 14. David Jarolim (87 min - 5. Radoslav Kovac), 7. Libor Sionko (83 min - 11. Stanislav Vlcek) - 9. Jan Koller (57 min - 10. Vaclav Sverkos)
Trener: Karel Bruckner
DevilPage - Najlepsza stronka o Manchesterze United

Offline RtMvS

  • Super Moderator
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1296
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
EURO 2008 - Grupa A
« Odpowiedź #2 : Czerwiec 07, 2008, 20:18:05 pm »
Byłem pod wielkim wrażeniem gry Szwajcarów :) Grali świetną piłkę, zagrali świetny mecz i tak na prawdę zasłużyli chociażby na remis. Ale również bramkarz reprezentacji Czech pokazał swoją klasę. Niektóre interwencje były wprost przepiękne. Mecz ogólnie bardzo mi się podobał :) Ale szkoda też Alexandra Frei\'a... :/ Masakra w taki sposób pożegnać się z EURO :/
POMOC TYLKO NA FORUM ]
[/color]

Offline Mumiak

  • Moderator
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1263
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
EURO 2008 - Grupa A
« Odpowiedź #3 : Czerwiec 07, 2008, 20:26:40 pm »
Zgadzam się z Toba Rinat. Czesi właściwie grali z kontry bo to Szwajcaria przeważała na całej lini. Moim zdaniem powinni miec jednego karnego no ale cóż przynajmniej mi meczyk w typerze wszedł. Szkoda Frei\'a, widać że mu bardzo zależało na tym turnieju, oby jeszcze zagrał bo był w formie chłopak.

]
Cytuj
Udanie rozpoczęli rywalizację o mistrzostwo Europy piłkarze reprezentacji Portugalii. Podopieczni Luiza Felipe Scolariego pokonali 2:0 w rozegranym w Genewie meczu grupy A, drużynę Turcji. Gole zdobywali Pepe i Raul Meireles.


Bohater meczu: Pepe (Portugalia)
Środkowy obrońca reprezentacji Portugalii zapewnił cenne trzy punkty swojemu zespołowi w pierwszym meczu na Euro 2008. Co prawda, dwukrotnie pokonał on Volkana Demirela, ale tylko jedno trafienie zaliczył mu sędzia Herbert Fandel. Pepe był także pewnym punktem linii defensywnej ekipy Luiza Felipe Scolariego.

Tak padły bramki:
1:0 - znakomita akcja Pepe. Portugalski obrońca dwójkowo zagrał w Nuno Gomesem, po czym znalazł się w sytuacji sam na sam z Volkanem i celnie przymierzył z 10. metrów.
2:0 - szybki kontratak Portugalii, który przypieczętował zwycięstwo. Joao Moutinho, będąc w polu karnym, odegrał do lepiej ustawionego Raula Meirelesa, a ten trafił do pustej bramki.

Tak mogły paść bramki:
17 min - po rzucie rożnym z lewej strony dośrodkował Simao Sabrosa, a Pepe z bliska główkował do siatki rywali. Radość obrońcy Realu Madryt nie trwała długo, bowiem sędzia liniowy dopatrzył się pozycji spalonej.
38 min - Cristiano Ronaldo silnie uderzył z rzutu wolnego, a piłka po palcach Volkana Demirela trafiła w słupek i wyszła w pole gry.
41 min - Deco zagrał do wbiegającego w pole karne Joao Moutinho, a ten, mając przed sobą tylko bramkarza, w ostatniej chwili został zablokowany przez Gokhana Zana.
50 min - fatalny błąd popełnił Gokhan, który źle obliczył lot piłki, co starał się wykorzystać Simao. Turecki obrońca nieprzepisowo jednak powstrzymał skrzydłowego z Portugalii, mimo to futbolówka trafiła do Nuno Gomesa, którego natychmiastowy strzał odbił się od słupka.
65 min - ten mecz był wyjątkowo pechowy dla Nuno Gomesa. Tym razem reprezentant Portugalii główkował w poprzeczkę.

PORTUGALIA - TURCJA 2:0 (0:0)
1:0 Pepe 61 min
2:0 Raul Meireles 90+3 min


Żółte kartki: Kazim Kazim, Gokhan Zan, Sabri Sarioglu
Sędzia: Herbert Fandel (Niemcy)

Portugalia: 1. Ricardo - 4. Jose Bosingwa, 15. Pepe, 16. Ricardo Carvalho, 2. Paulo Ferreira - 7. Cristiano Ronaldo, 8. Petit, 20. Deco (90+3 min - 5. Fernando Meira), 10. Joao Moutinho, 11. Simao Sabrosa (83 min - 6. Raul Meireles) - 21. Nuno Gomes (69 min - 19. Nani)
Trener: Luiz Felipe Scolari

Turcja: 23. Volkan Demirel - 22. Hamit Altintop (76 min - 9. Semih Senturk), 2. Servet Cetin, 4. Gokhan Zan (55 min - 15. Emre Asik), 3. Hakan Balta - 18. Kazim Kazim, 5. Emre Belozoglu, 7. Mehmet Aurelio - 21. Mevlut Erdinc (46 min - 20. Sabri Sarioglu), 17. Tuncay Sanli - 8. Nihat Kahveci
Trener: Fatih Terim

No to mamy kolejjny fajny meczyk za sobą dużo się działo więc możn być zadowolonym.
DevilPage - Najlepsza stronka o Manchesterze United

Offline Mumiak

  • Moderator
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1263
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
EURO 2008 - Grupa A
« Odpowiedź #4 : Czerwiec 12, 2008, 16:49:34 pm »
Reprezentacja Portugalii pewnie 3:1 pokonała w drugim spotkaniu grupy A Czechy. Bardzo dobre spotkanie rozegrali Deco i Cristiano Ronaldo, którzy zdobyli po jednej bramce i zapisali na swoje konto także po asyście.

Bohater meczu: Deco (Portugalia)
Pomocnik Barcelony rozegrał w środę dobry mecz. Gol, asysta, a w efekcie zwycięstwo całego zespołu - tak w skrócie można opisać grę Deco. Portugalski piłkarz wykazał się czujnością w 8. min, kończąc akcję Ronaldo, a w 63. min obsłużył podaniem swojego skrzydłowego, umożliwiając mu oddanie celnego strzału.

Tak padły bramki:

0:1 - po wymianie piłki z Nuno Gomesem, Cristiano Ronaldo znalazł się oko w oko z Cechem, ale czeski bramkarz zdołał obronić uderzenie skrzydłowego Manchesteru United. Przygotowany na to był Deco, który z kilku metrów dobił strzał do siatki.
1:1 - z rzutu rożnego dośrodkował Plasil, a skutecznym "szczupakiem" popisał się Libor Sionko.
1:2 - z prawej strony Deco zagrał do Cristiano Ronaldo, a ten płaskim uderzeniem z linii pola karnego pokonał Cecha.
1:3 - błąd czeskiej defensywy, która zastawiła nieudaną pułapkę off-sid\'ową na Ronaldo. Ten w sytuacji sam na sam wyłożył piłkę Quaresmie, a ten skierował ją do pustej bramki.

Tak mogły paść bramki:
42. min - z dystansu przymierzył Ronaldo, jednak świetną paradą popisał się Cech.
62. min - z rzutu wolnego dograł Plasil, Ujfalusi zgrał piłkę głową, jednak ani Matejovsky, ani Sionko nie zdołali zamknąć akcji.
83. min - Sionko mógł po raz drugi głową skierować piłkę do siatki, ale kapitalną interwencją popisał się Ricardo, przenosząc futbolówkę nad poprzeczkę.

CZECHY - PORTUGALIA 1:3 (1:1)
0:1 Deco 8 min
1:1 Libor Sionko 17 min
1:2 Cristiano Ronaldo 63 min
1:3 Ricardo Quaresma


Żółte kartki: Jan Polak - Jose Bosingwa

Miejsce: Stade de Geneve (Genewa)
Sędzia: Kyros Vassaras (Grecja)

Czechy: 1. Petr Cech - 2. Zdenek Grygera, 22. David Rozehnal, 21. Tomas Ujfalusi, 6. Marek Jankulovski - 7. Libor Sionko, 17. Marek Matejovsky (68 min - 11. Stanislav Vlcek), 4. Tomas Galasek (73 min - 9. Jan Koller), 3. Jan Polak, 20. Jaroslav Plasil (85 min - 14. David Jarolim) - 15. Milan Baros
Trener: Karel Bruckner

Portugalia: 1. Ricardo - 4. Jose Bosingwa, 15. Pepe, 16. Ricardo Carvalho, 2. Paulo Ferreira - 7. Cristiano Ronaldo, 8. Petit, 20. Deco, 10. Joao Moutinho (75 min - 5. Fernando Meira), 11. Simao Sabrosa (80 min - 17. Ricardo Quaresma) - 21. Nuno Gomes (79 min - 9. Hugo Almeida)
Trener: Luiz Felipe Scolari


Bramka Ardy Turana w drugiej minucie doliczonego czasu gry zapewniła reprezentacji Turcji trzy punkty w spotkaniu ze współgospodarzem turnieju, Szwajcarią, która tym samym traci szanse na awans do ćwierćfinału.

Bohater spotkania: Volkan Demirel (Turcja)
Bramkarz reprezentacji Turcji rozegrał jeden z najlepszych swoich meczów w ostatnim czasie. Często krytykowany przez dziennikarzy i kibiców pokazał, że to jemu, a nie Recberowi Rustu należy się miano "numeru 1" w tureckiej kadrze. Na uwagę zasługuje jego interwencja z 84. min, gdy w kapitalny sposób obronił swój zespół przed utratą gola. Także w kilku innych sytuacjach uratował Turków przed porażką.

Tak padły bramki:
1:0 - kapitalną długą piłkę w kierunku Derdiyoka zagrał Senderos. Napastnik reprezentacji Szwajcarii ograł Volkana i mając przed sobą pustą bramkę odegrał jeszcze do Hakana Yakina, który z bliska wpakował piłkę do siatki.
1:1 - z lewej strony dośrodkował Nihat, a celną główką z kilku metrów popisał się rezerwowy, Semih.
1:2 - w doliczonym czasie gry Turcy skontrowali, po czym Arda uderzył z 17. metrów, a piłka odbiła się jeszcze od Muellera i zmyliła Benaglio.

Tak mogły paść bramki:
34. min - z prawej strony znalazł się Behrami, który dośrodkował na dłuższy słupek, a tam Yakin główkował tuż obok słupka.
84. min - kontratak Szwajcarów - czterech na jednego tureckiego obrońcę, a mimo to bramka nie padła. Duża w tym zasługa Volkana, który najpierw obronił strzał Yakina, a po chwili zastopował dobitkę Cabanasa.

SZWAJCARIA - TURCJA 1:2 (1:0)
1:0 Hakan Yakin 32 min
1:1 Semih Senturk 58 min
1:2 Arda Turan 90+2 min


Żółte kartki: Eren Derdiyok - Tuncay Sanli, Mehmet Aurelio, Hakan Balta

Miejsce: St. Jakob Park (Bazylea)
Sędzia: Lubos Michel (Słowacja)

Szwajcaria: 1. Diego Benaglio - 5. Stephen Lichtsteiner, 20. Patrick Mueller, 4. Philippe Senderos, 3. Ludovic Magnin - 19. Valon Behrami, 8. Gokhan Inler, 15. Gelson Fernandes (76 min - 7. Ricardo Cabanas), 16. Tranquillo Barnetta (66 min - 22. Johan Vonlanthen) - 12. Eren Derdiyok, 10. Hakan Yakin (85 min - 14. Daniel Gygax)
Trener: Jakob Kuhn

Turcja: 23. Volkan Demirel - 22. Hamit Altintop, 15. Emre Asik, 2. Servet Cetin, 3. Hakan Balta - 10. Gokdeniz Karadeniz (46 min - 9. Semih Senturk), 11. Tumer Metin (46 min - 6. Mehmet Topal), 7. Mehmet Aurelio, 14. Arda Turan - 17. Tuncay Sanli, 8. Nihat Kahveci (85 min - 18. Kazim Kazim)
Trener: Fatih Terim
DevilPage - Najlepsza stronka o Manchesterze United

BAJTEK.NET - forum internautów

EURO 2008 - Grupa A
« Odpowiedź #4 : Czerwiec 12, 2008, 16:49:34 pm »



Offline SzakalXP

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 786
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
EURO 2008 - Grupa A
« Odpowiedź #5 : Czerwiec 15, 2008, 23:24:06 pm »
Turcy w rozegranym na Stade de Geneve w Genewie meczu grupy A po niesamowitym meczu pokonali Czechów 3:2 i wywalczyli tym samym awans do ćwierćfinału.

Przed meczem sytuacja była jasna i klarowna - zwycięzca zapewniał sobie awans do ćwierćfinału, zaś w przypadku remisu, zgodnie z nowym punktem regulaminu UEFA, o drugim, premiowanym miejscu w grupie decydowałyby rzuty karne.

Piłkarze i trenerzy obu drużyn zapowiadali walkę o zwycięstwo. Rzuty karne nie interesowały nikogo. I rzeczywiście do nich nie doszło.
Mecz lepiej rozpoczęli Czesi. W pierwszej minucie niecelnie strzelał Marek Matejovski, zaś w trzeciej jego wyczyn skopiował Libor Sionko.

Podopieczni Karela Bruecknera konsekwentnie próbowali z dystansu zaskoczył Volkana Demirela - w 7. minucie piłkę wysoko nad poprzeczką posłał jednak Jaroslav Plasil.

Trzy minuty później futbolówka znów minęła turecką bramkę. Po centrze z rzutu wolnego Tomasa Ujfalusiego głową strzelał Jan Koller, ale bez skutku. W odpowiedzi w polu karnym Czechów po dośrodkowaniu z lewej strony piłki nie sięgnął Tuncay Sanli. W 17. minucie ten sam zawodnik uderzał zza pola karnego, ale nie trafił w bramkę.

Minutę później kibice na stadionie w genewie obejrzeli pierwszy celny strzał. Z ponad 20 metrów po ziemi uderzył Matejovski, ale Volkan Demirel bez trudu chwycił lecącą w środek bramki futbolówkę.

W 20. minucie na strzał zza narożnika pola karnego zddecydował się Mehmet Topal, ale - podobnie jak większość piłkarzy do tego momentu - miał spore problemy z trafieniem w bramkę. Chwilę później groźnie było po drugiej stronie boiska. Po płaskiej centrze Sionki piłkę wybił i Kollera uprzedził Servet Cetin.

Czesi konsekwentnie chcieli zaskoczyć Volkana Demirela strzałem z dystansu. W 25. minucie znów jednak w światło bramki nie trafił Sionko - w tym przypadku jednak mocno bita piłka poszybowała w niewielkiej odległości od poprzeczki.

W 31. minucie po rzucie rożnym lekko głową strzelał Servet Cetin i Petr Cech nie miał najmniejszych kłopotów z wyłapaniem piłki.

Trzy minuty później ataki Czechów przyniosły efekt. Z prawej strony dośrodkował Zdenek Grygera. Na tyle dokładnie, że Jan Koller zdołał oddać strzał głową. "Czeski Wieżowiec" wyskoczył wyżej niż dwaj rywale i posłał piłkę na bramkę. Końcami palców zdołał jej sięgnąć Volkan Demirel, wybił futbolówkę na poprzeczkę, ta odbiła się od niej i wpadła do siatki. Dla Kollera to 55. gol w reprezentacji. Pod tym względem mierzący 2 m i 2 cm napastnik jest rekordzistą swego kraju.

Turcy po stracie gola ruszyli do ataku. Z rzutu wolnego groźnie strzelał Servet Cetin, ale piłkę zdołał zablokować Marek Jankulovski.

W 43. minucie znów przed szansą stanął Koller, ale tym razem miał gorszą pozycję i nie trafił w światło bramki. Najwyższy na boisku zawodnik próbował jeszcze minutę później, ale po raz kolejny nieprecyzyjnie.

Po zmianie stron do ataku ruszyli Turcy. Cóż z tego, skoro nadal mieli problemy z precyzją. W 47. minucie niecelnie strzelał Nihat Kahveci.

Sześć minut później wreszcie trafili w bramkę. Po centrze z rzutu wolnego dość szczęśliwie w dobrej sytuacji znalazł się Tuncay Sanli. Uderzył głową, mocno, ale w środek bramki, gdzie czujny Cech poradził sobie bez trudu.

Turcy atakowali z animuszem, Czesi cofnęli się do defensywy. Cech musiał kilkakrotnie łapać piłkę po dośrodkowań ze skrzydeł. Obrońcy reprezentacji naszych południowych sąsiadów mieli coraz więcej pracy. Czesi liczyli na szybkie kontry i ta taktyka sprawdziła się wyśmienicie.

W 61. minucie z własnej połowy nadzwyczaj - jak na niego - sprawnie i szybko ruszył Koller. Przebiegł ponad 30 metrów i zdecydował się na strzał. Po raz kolejny w tym meczu nie trafił jednak w bramkę.

Kilkanaście sekund później Czesi zdobyli drugiego gola. Z prawej strony świetnym dośrodkowaniem z prawej strony popisał się Sionko. Akcję w polu karnym zamknął Plasil, który wślizgiem dopadł do piłki i zdołał skierować ją do siatki. Futbolówka ugrzęzła w niej, mimo rozpaczliwej interwencji Volkana Demirela.

Podopieczni Karela Bruecknera drugą bramkę zdobyli, gdy na boisku było 10 rywali. Dwie minuty wcześniej na noszach plac gry opuścił Emre Gungor, a trener Fatih Terim nie zdążył wprowadzić zmiennika. Turecki selekcjoner miał pretensje do arbitra, że ten nie pozwolił na wejście Emre Asika tuż przed akcją, po której Czesi zdobyli gola. Ostatecznie zmiany dokonał już przy stanie 0:2.

W 71. minucie Czesi mogli i powinni prowadzić 3:0. Z 10. metrów w słupek trafił Jan Polak. ¬le piłke wybił Emre Asik, Czech pospieszył z dobitką, ale zostaw ciosem niczym z filmów o Bruce Lee powalony na ziemię przez Emre Asika i piłkę złapał Volkan Demirel.

Cztery minuty ta swietna, ale niewykorzystana sytuacja zemściła się. Z prawej strony w pole karne wpadł Hamit Altintop. Wycofał piłkę do Ardy Turana, który mocnym i szalenie precyzyjnym strzałem przy ziemi pokonał Cecha. Piłka zanim wpadła do siatki, miała jeszcze kontakt z ręką czeskiego bramkarza i słupkiem.

Kontaktowy gol uskrzydlił Turków. W 81. minucie niecelnie z rzutu wolnego strzelał Hamit Altintop. Minutę później Czesi zdołali zablokować uderzenie z kilku metrów Serveta Cetina.

Końcówka należała do Turków. W odstępie dwóch minut (w 87. i 89. minucie) dwa gole zdobył Nihat Kahveci. Najpierw wykorzystał koszmarny błąd Petra Cecha i z kilku metrów wpakował piłkę do pustej bramki, a później popisał się kapitalnym strzałem z linii pola karnego.

W doliczonym czasie gry emocje sięgnęły zenitu. Volkan Demirel powalił Kollera, ujrzał za to zagranie czerwoną kartkę i w bramce musiał stanąć Tuncay Sanli.

Gola nie stracił i to Turcy wygrali mecz o "być albo nie być" na turnieju i to oni, w niesamowitych okolicznościach, awansowali do ćwierćfinału!

Turcja - Czechy 3:2 (0:1)

Bramki: Arda Turan (75), Nihat Kahveci (87, 89) - Jan Koller (34), Jaroslav Plasil (62)
Sędzia: Peter Froejdfeldt (Szwecja).
Czerwona kartka - Volkan Demirel (90).
Żółte kartki: Mehmet Topal, Mehmet Aurelio, Emre Asik, Arda Turan - Tomas Galasek, Tomas Ujfalusi, Milan Baros (z ławki rezerwowych).
Widzów 29 000.

Turcja: Volkan Demirel - Hamit Altintop, Emre Gungor (63-Emre Asik), Servet Cetin, Hakan Balta - Mehmet Topal (57-Colin Kazim-Richards), Mehmet Aurelio, Arda Turan, Tuncay Sanli - Semih Senturk (46-Sabri Serioglu), Nihat Kahveci.

Czechy: Petr Cech - Zdenek Grygera, Tomas Ujfalusi, David Rozehnal, Marek Jankulovski - Libor Sionko (84-Stanislav Vlcek), Marek Matejovsky (39-David Jarolim), Tomas Galasek, Jan Polak, Jaroslav Plasil (80-Michal Kadlec) - Jan Koller.

----------------------------------------------------------

Piłkarze Szwajcarii, współgospodarze Euro 2008, w pożegnalnym meczu turnieju, odnieśli historyczne, bo pierwsze zwycięstwo w finałach ME. W ostatnim meczu grupy A pokonali oni w Bazylei wicemistrza Europy - Portugalię 2:0 (0:0). Był to pożegnalny mecz Jakoba Kuhna, selekcjonera reprezentacji Szwajcarii.

Portugalczycy, którzy wystąpili w nieco rezerwowym składzie pierwszy sygnał do ataku dali w 8. minucie, kiedy znakomitym podaniem z prawej strony boiska w pole karne Szwajcarów popisał się Quaresma. Jego zagranie "krzyżakiem" trafiło na głowę Heldera Postigi, jednak piłka przeszła nieco nad poprzeczką. W odpowiedzi szarża prawą stroną Lichtsteinera, zakończona ostrym dośrodkowaniem ugrzęzła w rękach Ricardo.

W 23. minucie groźnie z kolei było pod bramką zawodników Luisa Felipe Scolariego. Najpierw z ponad 20 metrów potężnie huknął Gokhan Inler i Ricardo przerzucił piłkę nad poprzeczką, a następnie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową z ostrego kąta przymierzył Behrami, ale i tym razem golkiper Betisu Sewilla nie zawiódł.

Za moment Portugalczycy przeprowadzili groźną kontrę. Lewą stroną boiska przedarł się Quaresma, wyłożył piłkę na 13. metr do Heldera Postigi, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokował Philippe Senderos.

Minuty 35. i 36. należały do Heldera Postigi. Najpierw napastnik FC Porto strzelił nad bramką, a po chwili piłka znalazła drogę do siatki, jednak arbiter odgwizdał kontrowersyjnego spalonego.

Pierwsza połowa niezbyt ciekawa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Szwajcarów, którzy w pożegnalnym meczu na Euro 2008, chcieli odnieść pierwsze zwycięstwo w historii startów w finałach ME. Strzał Inlera z dystansu na raty bronił Ricardo.

W 53. minucie Portugalczycy mieli znakomitą okazję do objęcia prowadzenia. Znakomitym podaniem do Naniego na lewą stronę boiska popisał się Miguel Veloso. Pomocnik Manchesteru United pognał z piłką w pole karne, znajdując się oko w oko z Zuberbuehlerem. Szwajcarski bramkarz położył się już na ziemi, ale mimo to Nani chciał strzelić w krótki róg. Uczynił to fatalnie i piłka ugrzęzła na słupku.

W 59. minucie Quaresma wypalił potężnie zza linii pola karnego, ale "bombę" Portugalczyka obronił golkiper "Helwetów".

Trzy minuty później Inler jak czołg przedarł się lewą strona boiska, zagrał w pole karne do nadbiegającego Tranquillo Barnetty, wpuszczonego na boisko chwilę wcześniej. Ten musnął lekko piłkę i niewiele brakło, by nadbiegający Pepe skierował piłkę do własnej bramki. Skończyło się na kornerze.

Za moment, szalejący Inler huknął jak z armaty z 20 metrów, ale piłka trafiła w słupek. W 68. minucie pogubili się we własnym polu karnym portugalscy obrońcy, do piłki doszedł Barnetta, ale jego strzał daleko od bramki Ricardo.

Ataki współgospodarzy imprezy w końcu przyniosły efekt. W 71. minucie znakomitym podaniem w tempo do Hakana Yakina popisał się Eren Derdiyok. Ten pierwszy znalazł się sam na sam z Ricardo i nie dał szans portugalskiemu obrońcy. Dla Yakina to drugie trafienie na Euro 2008.

W 77. minucie wicemistrzowie Europy wymanewrowali szwajcarskich defensorów i w trójkę ruszyli na bramkę Zuberbuehlera. Quaresma fatalnie jednak rozegrał tę sytuację i w efekcie został zablokowany przez jednego z obrońców.

W 82. minucie Barnetta został sfaulowany w polu karnym przez Fernando Meirę i arbiter wskazał na punkt oddalony o 11 metrów od bramki Ricardo. "Jedenastkę" pewnie wykorzystał Yakin, strzelając trzeciego gola na tym turnieju i 18. w reprezentacyjnej karierze.

Szwajcaria - Portugalia 2:0 (0:0)

Bramki: Hakan Yakin (71, 83-karny)
Żółte kartki: Hakan Yakin, Johan Vonlanthen, Tranquillo Barnetta, Gelson Fernandes - Paulo Ferreira, Miguel, Fernando Meira, Jorge Ribeiro

Szwajcaria: Pascal Zuberbuehler - Stephan Lichtsteiner (83-Stephane Grichting), Patrick Mueller, Philippe Senderos, Ludovic Magnin - Valon Behrami, Gelson Fernandes, Gokhan Inler, Johan Vonlanthen (61-Tranquillo Barnetta) - Hakan Yakin (86-Ricardo Cabanas) - Eren Derdiyok.

Portugalia: Ricardo - Miguel, Pepe, Bruno Alves, Paulo Ferreira (41-Jorge Ribeiro) - Fernando Meira, Miguel Veloso (71-Joao Moutinho), Raul Meireles - Quaresma, Nani - Helder Postiga (74-Hugo Almeida).
Sędziował: Konrad Plautz (Austria).
Widzów: 39 700.

źródło: sport.onet.pl

Hah masaaakra :] Oglądałem mecz Czechów od 60 minuty (ze wzglęgu na Dni Rudy) no i w drugiej połowie Turcy nieźle im przyciśli... :] Jak włączyłem telewizor patrze... 0-2..." eeeee no to po meczu"... :D Ale zaniedługo kontaktowa bramka dla Turków i wtedy sie zaczeło... Turcy ciśli ciśli i wyciśli 2-2 :D I gdy sie już wydawało że będą karne to Nihat nieźle zapakował w bramke Cecha i buuumm... marzenia Czechów o awansie prysły jak bańka mydlana... :D No i jeszcze Tuncay Sanli na bramkarza... to było coś... takiego szpilu jeszcze nie widziałem... :]
[size=100]\'\'Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia\'\'

// Ayrton Senna Da Silva //
// 21.III.1960 - 01.V.1994 //[/size]

--------------------------

[img width=100 height=17]http]

 

+ Szybka odpowiedź

Podobne tematy

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
EURO 2008 - Grupa B

Zaczęty przez Mumiak « 1 2 3 4 » EURO 2008

47 Odpowiedzi
3573 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 17, 2008, 15:42:52 pm
wysłana przez Mumiak
9 Odpowiedzi
975 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 18, 2008, 14:34:29 pm
wysłana przez Mumiak
6 Odpowiedzi
955 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 19, 2008, 10:00:01 am
wysłana przez SzakalXP
16 Odpowiedzi
1564 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 23, 2008, 13:33:22 pm
wysłana przez Mumiak
2 Odpowiedzi
863 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 27, 2008, 13:28:45 pm
wysłana przez Mumiak


Polecamy:
Randki

Forum kobiet

Noclegi tanio

Forum wedkarskie

Darmowe aliasy

Forum pracownicze

Portal randkowy

Forum akwarystyczne

Forum Ruda Slaska

Randki
Popularne tematy:

Marihuana
Piercing i Tatuowanie
Vista za darmo